July 25, 2016

Zakochałam się na nowo

Cześć! Wreszcie mogę zauważyć to przepełniające mnie uczucie spokoju, ulgi, ale także ogromnej miłości i radości. Cóż wydaje mi się, że zakochałam się ponownie... Ale raczej nie będzie to zwykła relacja.

Wiele razy mówiłam wam o kryzysach w wierze. Niestety lub stety przez ostatnie dni, a nawet miesiące przeżywałam właśnie taki okres. Okres, kiedy wszystko, co związane z Bogiem traciło dla mnie sens. I czasem tak jest, jednak ja zawsze radzę sobie z tym źle. Piszę kiedy czuję, a mój ostatni post o wierze był wieki temu. Trochę mnie to smuci, ponieważ swojego bloga opisywałam niegdyś jako mieszankę postów tematycznych i lifestyle'u. Jeśli chodzi o ŚDM, to niestety nie jadę. Myślę, że jeśli kojarzycie powód. Jest mi trochę smutno, że odczuwam to, co odczuwam, ale w głębi duszy mam wielką nadzieję, że ci z was, którzy zdecydowali się na ten wyjazd, wrócą bezpiecznie do swoich miast. Z pewnością będę się za to modlić, bo bardzo mi zależy, ale nie o tym dzisiaj. Jakiś czas temu zapytałam Pana Boga czy chce, abym pojechała na Światowe Dni Młodzieży. Było to w trakcie tego, kiedy jednak nie chciałam z Nim trzymać, odsuwałam się. Na drugi dzień przyszła do mnie myśl, że to nie jest ten moment. Być może jest dla mnie jakiś inny plan, być może to nie jest ta chwila, w którym mam spotkać Papieża i przeżyć to, co tam bym przeżyła. Może nie jestem gotowa? Nie mam pojęcia. Ale wiem jedno... Przyjdzie na mnie czas, a jeśli "ten czas" nie miał przyjść teraz, to nie będę się z Nim kłócić. Co więcej, uświadomiłam sobie po raz kolejny, że nie muszę jechać do Krakowa, do Rzymu, żeby poczuć obecność Boga. Przez ostatnie parę dni czuję Go bardzo mocno i coraz bardziej wierzę w to, że te wszystkie moje lęki, zawahania w wierze, niepewność były zaplanowane i mają jakiś cel. Myślę, że z biegiem czasu dowiem się dlaczego tak właśnie się stało. Kolejna ważna rzecz? Jak zakochać się na nowo? Spowiedź. Tak naprawdę myślę, że spowiedź zaczyna się wtedy, kiedy orientujesz się, że coś jest nie tak. Potem to już tylko formalności :) Wreszcie oczyściłam się z grzechów i zakochałam na nowo. I jestem poraz kolejny pewna, że "to nie będzie zwykła relacja". :) Trzymajcie się x

BLOUSE: ZAFUL



44 comments :

  1. Zawsze cię podziwiałam za tak odważne mówienie o swojej wierze. Musisz być wielkim przykładem dla osób w swoim wieku. Ja akurat nie jestem wierząca, ale szanuję ludzi takich jak ty.
    Cudowny outfit. Zakochałam się w okularach, są przepiękne!

    luska-everywhere

    ReplyDelete
  2. No cóż na Twoim blogu zdjęcia nigdy nie idą w parze z poruszanym tematem. Ale są bardzo ładne.

    ReplyDelete
  3. Ja w sumie od zawsze wiedziałam, że nie jadę na ŚDM, ale teraz ciągle o tym myślę... Sama nie wiem.... Pięknie wyglądasz!

    Pozdrawiam gorąco ❤ ❤ www.mademoisellepaulline.blogspot.com

    ReplyDelete
  4. z tymi sportowymi butami wyszło super ;)
    PorcelainDesire

    ReplyDelete
  5. Piękne zdjęcia <3 mnie nie ma na śdm trochę żałuje, ale jednak może to i dobrze.. Nie mam pojęcia :) ale mam nadzieje ze wszyscy bedą sie tam dobrze bawić

    Mój blog klik!

    ReplyDelete
  6. Nie ma mnie na Światowych Dniach Młodzieży, jednak bardzo chciałabym na nich być. Spotkanie papieża musi być ogromnym przeżyciem dla naszej wiary, duszy. Cieszę się, że teraz bardzo mocno wierzysz w Boga. :)
    Piękne zdjęcia, śliczna stylizacja! Trzymaj się kochana, i życzę mocnych przeżyć na śdm :)
    http://everything-by-me.blogspot.com/

    ReplyDelete
  7. Wyglądasz cuuudownie! ^^
    http://klaudencja.blogspot.com/

    ReplyDelete
  8. ale sie opalilas:) Ja chyba ostatnio mam tez taki jakby kryzys, ale sama sobie na to zasluzylam.

    http://karolinaslomka.blogspot.com/

    ReplyDelete
  9. Jak czytam ten post to jakbym czytała o sobie..Moja historia z ŚDM jest identyczna. Miałam możliwość wyjazdu, a nasz ksiądz namawiał mnie aż do soboty wręcz naciskał, mówił, że będę żałowała. Nawet do mojej mamy dzwonił żeby mnie nakłoniła. Na początku miała jechać cała nasza grupa, a wreszcie stało się tak, że jest tam tylko jedna koleżanka. Szkoda, że tak wyszło, ale nic na siłę. Po prostu tak samo jak Ty czułam, że to jeszcze nie to..Ostatnio też przechodziłam kryzys, do Kościoła chodziłam co niedziele z przyzwyczajenia, a modlitwa..Chyba też. Ale staram się to naprawić, za Ciebie już się modliłam!
    Powodzenia kochana! :*
    Jak zwykle śliczne zdjęcia.

    Pozdrawiam, Iza.
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki za modlitwę! Możesz liczyć na rewanż :)

      Delete
  10. Też niestety nie jadę na śdm. Też niedawno miałam lekkie wątpliwości co do swojej wiary, ale teraz jest już dobrze!
    Tak btw. to miałam dzisiaj sen, w którym byłaś, ale ledwo pamiętam o co w nim chodziło :)

    www.weronikajankowska.pl/

    ReplyDelete
  11. szczerze mówiac to ja bym sie cykał pojechać na ŚDM
    wiadomo - bombowa atmosfera i w ogóle

    ReplyDelete
  12. Mnie również nie ma na ŚDM, lecz myślę, że wynikło to z mojego strachu i mojej rodziny o własne życie (chyba wiesz o co chodzi). Jednak mam nadzieję, że kiedyś nadejdzie ta okazja i sama na żywo ujrzę Papieża. Cieszę się, że piszesz o tym wszystkim tu i nie wstydzisz się naszej wiary w Pana Boga.
    Buziaki kochana ♥
    http://rikaa-blog.blogspot.com/

    ReplyDelete
  13. Myślę, że każdy ma takie zawahania czy wierzy, czy nie wierzy itd. :)

    http://seethelifeofthisbetterparties.blogspot.com/

    ReplyDelete
  14. Ja miałam jechać na ŚDM, ale jednak nie jadę, no cóż. Ostatnio też się odsunęłam od Boga, niestety, nie miałam czasu na kontakt z Nim, bo pracowałam od rana do wieczora, ale teraz chcę z Nim ten kontakt odnowić. Bóg jest w moim życiu bardzo ważny, więc czuję, że muszę do Niego wrócić. Śliczne zdjęcia.

    Pozdrawiam,
    Mój blog, zapraszam [klik]

    ReplyDelete
  15. Nie wierzę, mam swoje powody, ale szanuję Cię. Kiedyś byłam bardzo mocno związana z Bogiem i Kościołem, udzielałam się w parafii, często modliłam. Nawet nie wiem, kiedy to się zmieniło. Nadal jednak uczęszczam na msze, choć nawet nie potrafię się na niej skupić. To dziwne...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Życzę powrotu ;) Albo może po prostu.. dobrej decyzji!

      Delete
  16. Piękny i budujący post ;) I jedna z moim ulubionych piosenek do Ducha Świętego <3

    ReplyDelete
  17. Cudownie to wszystko opisałaś! Ja zamierzam jechać na ŚDM :)
    MÓJ BLOG - KLIK

    ReplyDelete
  18. Piękne zdjęcia:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie ♥ Buziaki!

    ReplyDelete
  19. cudowna stylizacja
    super post
    miłego dnia

    ZAPRASZAM NA MÓJ BLOG http://www.zoozelooveblog.blogspot.com

    ReplyDelete
  20. Podziwiam Cię za to, że tak odważnie mowisz o swojej wierze! Super jest ta bluzka!
    agnieszkaa-es.blogspot.com

    ReplyDelete
  21. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś zobaczysz Papieża na żywo. Często mamy tak, że podejmujemy jakąś decyzję lub zadanie, po czym jednak czujemy, że nie jesteśmy jeszcze na to gotowi. I to prawda - żeby poczuć Boga nie musimy nigdzie jechać. Moim zdaniem dokładnie tak samo można się modlić i czuć jego obecność w miejscu, w którym aktualnie jesteśmy.
    Bardzo ładna stylizacja :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Zapraszam do siebie: slowandminimal.blogspot.com

    ReplyDelete
  22. Lubie czytać to jak wypowiadasz się na temat swojej wiary, nie piszesz ze wszystko jest cudownie i kolorowo tylko umiesz pokazać swoje słabości, to bardzo pomaga np mi samej wzmocnienie swojej wiary, bo wiem ze nie ja sama mam takie problemy :3 moj blog

    ReplyDelete
  23. Masz rację, iż może to nie był ten czas, aby zobaczyć papieża, gdyż nastąpi to kiedyś i jeszcze z większą radością! Zapraszam:http://natikooo.blogspot.com

    ReplyDelete
  24. Wiem, o co ci chodzi z tą wiarą.
    Sama tak miałam w ostatnim czasie, dopiero ŚDM znowu zbliżyły mnie do Boga.
    Poza tym super świetna, prosta stylizacja.
    x-lauraxx.blogspot.com

    ReplyDelete
  25. To jest piękne, że piszesz o takich rzeczach. Ja pół roku temu miałam zawahanie wiary. Wcześniej wzorowa chrześcijanka, a nagle przestało mi się chcieć chodzić do kościoła i nie zwracałam kompletnej uwagi na Boga. Ale coś mnie odratowało. Od 6 lat należę do wspólnoty Młodzieży Maryjnej i dzięki dziewczynom, z którymi uczęszczam na spotkania, poczułam ponownie obecność Boga i Maryi w moim życiu. Przedwczoraj wróciłam z Piekar z Wincentyńskich Dni Młodzieży, na ŚDM również nie jadę. Zmieniło to wiele w moim postępowaniu i nadało sensu temu, co robię.
    Zapraszam w wolnej chwili:
    http://written-by-loony.blogspot.com/

    ReplyDelete
  26. Ja w tym roku przyjęłam dwóch pielgrzymów na ŚDM, ponieważ mieszkam 20km od Krakowa. Z tej racji też przewija mi się mnóstwo innych pielgrzymów wokoło, super jest widzieć takie kolorowo ubrane osoby, bawiące się, śmiejące, śpiewające, od razu rośnie serce i wiara. :)

    ///my-life-my-troubles.blogspot.com///

    ReplyDelete
  27. Ale piękne zdjęcia! Bardzo ładnie wyglądasz :)
    Cieszę się, że u Ciebie znów w porządku! Ja ostatnio też przeżywam swój kryzys i czasem czuję się totalnie zgubiona. Wierzę jednak, że Bóg przy mnie jest i w końcu pomoże mi odnaleźć to czego szukam :)
    Mój blog :)

    ReplyDelete
  28. Cudowny, szczery post! Kocham sposób, w jaki piszesz - prosto od serca. Temat wiary, który tutaj poruszasz, nie jest tym najłatwiejszym! Naprawdę brakuje mi słów, by opisać wyjątkowość Twojego wpisu!
    Karolina
    Mój blog: http://karolinaprzybyl.blogspot.com

    ReplyDelete
  29. Cudowna stylizacja :)

    www.kiercia.blogspot.com

    ReplyDelete
  30. Ja też od jakiegoś czasu przeżywam kryzys w wierze, jednak na razie on nie ustępuje. Cieszę się, że u Ciebie wszystko wróciło już do normy. Na ŚDM też chciałam jechać, ale sprawy ułożyły się tak, że jednak się nie udało. Ale cóż, może faktycznie to jeszcze nie ten moment.

    ReplyDelete
  31. Ja tak samo od jakiegoś czasu przechodzę kryzys w wierze:/
    Na pewno jeszcze kiedyś nadarzy ci się okazja aby zobaczyć Papieża na żywo :)
    Przepiękne zdjęcia!

    lusialuska.blogspot.com✿

    ReplyDelete
  32. Sama odsunęłam się trochę od Boga porównując do wcześniejszych lat, ale wierzę, że to tylko mały kryzys. Podziwiam, że tak odważnie piszesz o swoojej wierze :)
    Cudownie wyglądasz ♥
    Pozdrawiam cieplutko :*

    [MÓJ BLOG]

    ReplyDelete
  33. Świetne zdjęcia i cudowny wpis, po którym mam co rozmyślać :-*

    Pozdrawiam i zapraszam :-)
    http://youthinkpositive.blogspot.com/

    ReplyDelete

Dziękuję za dodanie komentarza! Każdy jest dla mnie ogromną motywacją do działania. Jeśli chcesz-możesz zostawić link do swojego bloga bez zbędnego opisu. Na pewno go odwiedzę i postaram się odwdzięczyć.

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.