October 25, 2015

BIERZMOWANIE


Wiele razy pisałam opis przeżyć wewnętrznych jako pracę domową z polskiego. Chyba jednak nie zdarzyło mi się opisać tutaj moich odczuć, co do jakiegoś ważnego wydarzenia. Do wydarzenia, które dzieje się raz w życiu. Więc może zacznę od początku. Rozpoczęcie szkoły był dla mnie czymś naprawdę tragicznym. Kompletnie nie potrafiłam przyzwyczaić się do nauki i do tego, że na co dzień nie mam już czasu na spotkania z przyjaciółmi. Zaowocowało to ogromnym dołkiem (wręcz kanionem), niedowartościowaniem i poczuciem przygnębienia. Straciłam w tamtym czasie dużo, a nie był to tylko dobry humor, ale także kontakt z Bogiem. Codziennie starałam się prosić o to, żeby to uczucie bycia potrzebnym do mnie wróciło. Czułam się jak jakaś pojedyńcza jednostka, w ogromnym świecie, który nie zwraca uwagi na mnie. Pierwszym krokiem, który zrobiłam była wyznanie grzechów u mojego stałego spowiednika. Czasem ciężko jest wrócić z grzechami, z których już parę razy się spowiadało. W sumie to chyba mój stały problem. To poczucie wstydu, że starało się coś zmienić, ale jednak to nie wyszło. W sobotę (24.10) cały czas krzątałam się po domu, nie wiedząc co ze sobą zrobić. Nie miałam siły na naukę, ani na nic innego. Czekałam na moment, w którym w końcu poczuję, że nie mam już żadnych wątpliwości co do wiary (tu spoiler: doczekałam się tego momentu). O 17:10 przyszła po mnie moja świadkowa - Agata. Razem poszłyśmy do kościoła. Na miejscu założyłam na siebie krzyż i przypięłam do sukienki plakietkę z imieniem Rita. W kościele było bardzo zimno. Miałam na sobie tylko delikatny, cienki sweterek. Mimo tego, kiedy zadzwoniły dzwonki i do kościoła weszła procesja z biskupem, poczułam falę oblewającego mnie ciepła. Nie wiedziałam kompletnie co się ze mną dzieje, ale wiedziałam, że to nie jest przypadek. Czułam się jakbym miała zaraz zemdleć, ale mimo wszystko byłam szczęśliwa już wtedy. Msza przebiegała według planu, kiedy nadszedł czas na główną część bierzmowania czyli namaszczenie czoła olejem krzyżma. Zauważyłam, że biskup jest już obok mnie. Poczułam na czole ciepło olejka i wtedy wiedziałam, że zostałam wystawiona na próbę. Po moim policzku zaczęły spływać łzy szczęścia. Muszę przyznać, że nietrudno jest mnie rozkleić, a takie wydarzenia są dla mnie czymś stresującym, ale także w pozytywnym stopniu. Teraz wiem, że to nie było po nic. W tej chwili czuję się po prostu najczęśliwszą osobą na świecie, osobą, która poradzi sobie w dzisiejszym świecie bez względu na to co się stanie. Kiedy wróciłam do domu, weszłam do pokoju i zostawiłam wszystkie prezenty, zatrzymałam się przy mojej tablicy nad biurkiem. Wiszą tam zdjęcia, z pewnością ją gdzieś pokazałam. Kiedy zobaczyłam ile szczęśliwych momentów się wydarzyło, uświadomiłam sobie, że mam wszystko czego zawsze pragnęłam. Kochającą rodzinę, chłopaka i przyjaciół. 


33 comments :

  1. Sorry, ale totalnie nie rozumiem tego uczucia. Dla mnie bierzmowanie było tylko możliwością wzięcia ślubu i nigdy w podskokach nie chodziłam do kościoła. Nie sprawiało mi to przyjemności, bo byłam do tego zmuszona. Wierząca też nie jestem, co pogarszało tylko sprawę.. W każdym razie piękne zdjęcia i trzymaj się ciepło!

    http://oczyoutsidera.blogspot.se/ klik

    ReplyDelete
    Replies
    1. Po jaką cholerę Ci ślub koscielny skoro jesteś niewierząca, nic dla Ciebie nie znaczy jeden z najważniejszych sakramentów, nie chodzisz do koscioła? Cóż za hipokryzja.

      Delete
  2. też mam z bierzmowania Rita :) to cudowny moment :)

    ReplyDelete
  3. Bardzo ładne imię wybrałaś!:)
    Śliczne zdjęcia :*

    LUSIALUSKA.BLOGSPOT.COM-KLIKNIJ!✿

    ReplyDelete
  4. Wybrałam takie samo imię. Mam nadzieję, że dzięki tej patronce będziesz miała mniej smutnych chwil. 😉
    Zapraszam na mojego bloga
    weronikagawior.blogspot.com

    ReplyDelete
  5. Ładne wybrałaś imię. Ja mam Łucja :)
    http://sapphireblog1.blogspot.com/

    ReplyDelete
  6. Cieszę się, że tak głęboko przeżyłaś bierzmowanie ;)

    toofussy.blogspot.com

    ReplyDelete
  7. Ja w tym roku zaczynam przygotowanie do bierzmowania i już nie mogę się doczekać, serio. Swoją drogą, czego patronką jest Rita? Piękne imię! ;)

    think-poositive.blogspot.com- KLIK

    ReplyDelete
  8. Bierzmowanie to bardzo ważny moment :)
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  9. Cieszę się że o tym opowiadasz, to takie piękne :) Czytając to przypomniało mi się jak ją przeżywałem to wydarzenie prawie rok temu :) U mnie też były łezki. A duchowo to uczucie nie do opisania :) Ogrom darów Ducha Świętego to coś niesamowitego :3 Teraz jesteś już dojrzałym chrześcijaninem ;) Gratuluje! Twoja patrona na pewno będzie Ci wsparciem w trudnych chwilach, pomodle się dzisiaj za Ciebie :)

    ReplyDelete
  10. Cieszę się, że przeżyłaś bierzmowanie tak głęboko. Mnie ten sakrament czeka dopiero za kilka miesięcy! Świetne zdjęcia, bardzo ładnie wyglądasz :)
    Pozdrawiam, MAJA-RUSEK.BLOGSPOT.COM.

    ReplyDelete
  11. Ja będę bierzmowana w tym roku. Fajnie, że na blogu wyrażasz swoje przemyślenia dotyczące wiary i Boga :)
    http://agataweranika.blogspot.com/

    ReplyDelete
  12. Super, że opisujesz coś takiego na blogu. Ja będę bierzmowana za rok i chcę to przeżyć tak głęboko jak Ty :). Śliczne imię^^

    Pozdrawiam cieplutko,
    Do what you love - klik!

    ReplyDelete
  13. Masz przepiękne włosy, a wygląd bloga super :-)

    Blog z sesjami foto i nie tylko :-) 
    www.sylw-photos.blogspot.com

    ReplyDelete
  14. Miewam takie chwile przygnębienia, ale próbuję się nie dawać.
    Co do postu to niesamowicie opisałaś tu swoje przeżycie. Ja jeszcze mam rok do bierzmowania.
    Obserwuję - świetny blog!
    Zapraszam do mnie.
    marta-zurawska-blog.blogspot.com

    ReplyDelete
  15. Uwielbiam twoje w pełni przemyślane posty! Czyta się ich tak szybko, że mam chęć przeczytania ich po raz kolejny. Ja będę bierzmowana za rok i szczerze to nie mogę się doczekać tego momentu! :)
    meryy-blog.blogspot.com - KLIK

    ReplyDelete
  16. Ja juz bierzmo mialam w tamtym roku i wybralam imie Weronika :3
    patrycja-paulina.blogspot.com-KLIK

    ReplyDelete
  17. Mnie bierzmowanie czeka za kilka miesięcy i trochę się tego obawiam, ale będzie dobrze. :) Myślałam o imieniu właśnie Rita, bo to święta od spraw beznadziejnych, może miałaby mnie w swojej opiece i moje życie w końcu wyszłoby choć trochę na prostą. Ale gdybym musiała to imię wymówić, to nie, mam kompleks na punkcie swojego innego wymawiana litery 'R' i byłoby mi głupio przed tymi wszystkimi ludźmi... Ale to się jeszcze okaże. :)

    ________
    my-life-my-troubles.blogspot.com
    wszedzieksiazki.blogspot.com

    ReplyDelete
  18. Po raz kolejny - podziwiam, że o swojej wierze opowiadasz w tak otwarty sposób! W sumie można ten post wziąć za swego rodzaju świadectwo, które zresztą jest piękne! <3
    Bierzmowanie to coś cudownego.
    Piękne zdjęcia :)
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    ReplyDelete
  19. Dajesz cudowne świadectwo! Mnie bierzmowanie czeka za parę miesięcy, a moją patronką będzie św. Weronika :D
    Szczerze mówiąc to nie mogę się już tego doczekać, ale chyba się nie rozkleję, bo bardzo rzadko płaczę. Świetny post i zjdęcia. Kocham czytać twoje przemyślenia i posty tematyczne. (Wstawiłaś do posta moją ukochaną piosenkę.Jesteś może Directioner?)
    Obserwuję i pozdrawiam
    Mój blog - KLIK

    ReplyDelete
  20. Cudownie to przeżyłaś. Zachwyciło mnie to, jak o tym wszystkim napisałaś. Jesteś naprawdę świetna i miło się czyta twoje posty! :)
    Buziaki ♥
    http://rikaa-blog.blogspot.com/

    ReplyDelete
  21. Moje bierzmowanie też było dla mnie bardzo wyjątkowe. Msza mi się podobała, czułam się szczęśliwa, wspominam to naprawdę dobrze! Powiem Ci, że niesamowicie spotkać kogoś w blogosferze, kto tak otwarcie pisze o swojej wierze i dla kogo wiara jest tak samo ważna jak dla mnie. Za to Twój blog ma u mnie duży plus! Że jesteś tu w 100 % sobą i pokazujesz co naprawdę sprawia Ci szczęście :)
    Buziaki!
    Mój blog :)

    ReplyDelete
  22. Mnie bierzmowanie dopiero czeka za dwa lata, a jestem od Ciebie rok starsza. W sumie po części też jakoś nie mogę się w jakiś sposób doczekać :)

    cvte-olga.blogspot.com

    ReplyDelete
  23. Pięknie to wszystko opisałaś, ja w swoim życiu nadal mam pewien dołek...
    Wybrałaś piękne imię :) Cieszę się, że w końcu na twojej twarzy zagościł uśmiech :)

    blog-klik

    ReplyDelete
  24. śliczne zdjęcia, ja bierzmowanie miałam 25 kwietnia tego roku, i wybrałam imię Karolina

    http://dorota-kotlarz.blogspot.com/

    ReplyDelete
  25. Ja właśnie zamierzam to imię wybrać na bierzmowanie! Wspaniale to napisałaś, widać że teraz jesteś naprawdę szczęśliwa :) Fajnie też, ze jako jedna z nielicznych piszesz teksty związane z Bogiem czy wiarą.

    22-ffashion.blogspot.com - klik :)

    ReplyDelete
  26. Ja bierzmowanie miałam w zeszłym roku, bardzo ciekawie napisane :) śliczne zdjęcia!
    via-martyna.blogspot.com

    ReplyDelete
  27. mnie ostatnio wywalili z bierzmowania, bo niestety maja naprawde glupie wymagania.. Chodzi tylko o kase. Przystąpię jak będę na to gotowa, bo jestem bardzo wierząca:)
    http://feel-that-moments.blogspot.com/

    ReplyDelete

Dziękuję za dodanie komentarza! Każdy jest dla mnie ogromną motywacją do działania. Jeśli chcesz-możesz zostawić link do swojego bloga bez zbędnego opisu. Na pewno go odwiedzę i postaram się odwdzięczyć.

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.