wtorek, 21 października 2014

Classy

Hej kochani! Ugh, chciałabym być tu częściej, ale chyba i tak nie jest aż tak źle, a blog nie zarósł kurzem. Kiedyś nie znosiłam jesieni za to, że jest tak ponuro i szaro. Kiedy wszyscy zachwycali się kolorowymi liśćmi, które zaraz spadną z drzew ja siedziałam cicho i nie wyobrażałam sobie jak w ogóle można się tak cieszyć jesienią. Ale powiem wam szczerze, że dopóki jest ciepło, a słońce świeci, jesień jest całkiem znośna. W weekend wybrałam się z Kasią na zdjęcia. Po napisaniu posta na moim fanpage'u, natychmiast napisała. Nadal poszukuję modeli/modelek do zdjęć, dlatego chętnych serdecznie zapraszam! Na to wyjście ubrałam się w moje ulubione kolory. Czarny, biały lub szary to dla mnie strzał w dziesiątkę. Nie lubię kolorowych ubrań. Jesień to w sumie jedyna pora roku, kiedy mogę ubierać się na czarno. W lato jest znowu za gorąco! Wiem, że jak zwykle przychodzę do was z ootd, ale mam wrażenie, że na blogu bardzo lubicie posty związane z moimi ubraniami! Na youtube chyba najbardziej podobają wam się haule, ale spokojna głowa, za niedługo jeden z nich pojawi się na kanale. Oczywiście nie miałabym problemu z postami tematycznymi, dlatego jeżeli chcecie ujrzeć tutaj taki, piszcie! 
----------
Na ten chłodny dzień wybrałam zwykły szary t-shirt, białą spódniczkę, masywny, gruby, secondhandowy kardigan oraz moje ulubione buty na obcasie! Całą stylizacje doprawiłam niezwykle delikatnym naszyjnikiem od BornPrettyStore oraz plecaczkiem od RoseWholeSale. Zapraszam do tych sklepów, bo można upatrzeć tam naprawdę niezłe perełki, a ceny są nieduże. Muszę jednak wspomnieć, że naszyjnik przyszedł połamany. Jak widzicie jest on zrobiony z małych kwiatuszków. Kilka płatków po prostu odpadło przy rozpakowywaniu. Naszyjnik miał przyjść także biały. Nie chciałam wciskać wam kitów, że naszyjnik był cudowny itp, bo nie na tym rzecz polega. A ja nie zamierzam was oszukiwać. Zastanawiam się czy kontynuować tą współpracę, ale myślę, że o ile jest to jednorazowy incydent, można to wybaczyć. Plecak natomiast jest świetny i nie mam żadnych zarzuceń :)
kardigan: sh
t-shirt: sinsay
spódniczka: bershka
plecak: klik klik
naszyjnik: klik klik
------
Bransoletka, którą zamówiłam dla przyjaciółki. Również z RoseWholeSale

środa, 15 października 2014

Sunny days

Hej kochani! Piszę z przerwami. Część z was zasypuje mnie pytaniami, kiedy będzie nowy post, kiedy coś nagram, itp. Odpowiedź brzmi: nie wiem. Chodzę do szkoły tak jak wy, więc jeżeli uczycie się i mocno się staracie, na pewno wiecie, że w ciągu dnia po prostu brakuje czasu. Niecodziennie mam czas na napisanie posta, zrobienie zdjęć i nagranie filmiku. W sumie nie brakuje mi niczego prócz czasu, który ucieka bardzo szybko. Zostają mi weekendy, więc proszę was o wyrozumiałość. Kocham dni, kiedy świeci słońce. A dokładniej lubię momenty kiedy zachodzi. Wtedy ogrzewa ono każdy liść i ciała ludzi tworząc cienie. Jakiś czas temu byłam z dziewczynami na nocowaniu u Marty. Poszłyśmy z Weroniką i Martą na pola zrobić zdjęcia. Panował tam taki cudowny klimat... Z resztą według mnie idealnie oddają to zdjęcia. Cieszę się, że jeszcze jest ciepło i słońce często wychodzi zza chmur. W pochmurną pogodę zawsze mam zły humor co nie służy mi, ani osobom w moim otoczeniu. 

koszula: nn
legginsy: stradivarius
buty: h&m
pierścionki: stradivarius, h&m
bransoletka: nn (chorwacja) 

Jak podobają się Wam zdjęcia? Które najlepiej przypadło wam do gustu? 

niedziela, 12 października 2014

Spotkanie z czytelniczką!

Hej misie! Ostatnio odbyło się spotkanie z jedną z moich czytelniczek. Powiem szczerze, że na początku bardzo się stresowałam. Wstałam wcześnie i od rana o tym myślałam. Umówiłyśmy się pod jakimś sklepem, następnie poszłyśmy do parku. Rozmawiałyśmy o bloggerkach, vloggerkach, modzie i urodzie! Potem tematy zeszły na naszą rodzinę, przyjaciół, szkołę. Dostawałam mnóstwo pytań od Patrycji, ale ja też zadawałam ich równie dużo! Bardzo miło jest słyszeć od drugiej osoby słowa typu: "nie wierzę, że tu jesteś". W niektórych momentach naszej rozmowy miałam ochotę rozpłakać się ze szczęścia. Oczywiście na początku spotkania zapytałam czy Patrycji nie będzie przeszkadzać to, że będę nagrywać vloga i robić zdjęcia. Jednak z tym nie było poblemu, a na jej twarzy pojawił się szeroki uśmiech!  Kiedy rozmawiałyśmy o filmach, Patrycja znała chyba każdy z nich! Nie mogę uwierzyć w to, że kogoś na tyle interesuje moje życie. Patrycja jest świetną dziewczyną. Przede wszystkim szczerą, kochaną i miłą osobą. Chciałabym spotykać wiele takich czytelniczek. Mam nadzieję, że uda mi się kiedyś spotkać chociaż jakąś część was :) Większość czasu spędziłyśmy w koneckim parku. Chodziłam tam przez całe moje dzieciństwo. Cudownie było spędzić tam chociaż jeden dzień. Dzień spędziłyśmy też na mieście. Zrobiłyśmy trochę zdjęć. No i oczywiście nagrałyśmy film, do którego was zapraszam!


top: szafa mojej koleżanki z klasy-Patrycji xx 
spódniczka: bershka 
kurtka: stradivarius
buty: h&m

blog Patrycji: http://patusia16.blogspot.com/

piątek, 10 października 2014

She bijou

Witam, witam, witam! Ostatnio dostałam paczkę od She Bijou! Zamówiłam kilka bransoletek i kolczyki, które powędrowały do pani od muzyki. Taki skromny prezent na dzień nauczyciela! :) Biżuteria przyszła bardzo szybko (dwa dni od złożenia zamówienia), zapakowana była w malutkie opakowanie. Trochę się obawiałam czy znajdę tam wszystko, ale na szczęście się zgadza. Opakowanie bardzo urocze. Zobaczyłam je i już wiedziałam, że rzeczy w małej paczuszce będą śliczne! Tak też jest.Wszystko wygląda przecudownie! Chodzę w biżuterii już kilka dni i jak na razie nic się z nią nie dzieje. Na tyle opakowania napisane jest, że nie wolno spać w biżuterii oraz mieć jej na sobie podczas kąpieli, ale to wydaje się całkiem normalne. Na stronie można zamówić także ozdoby personalizowane. Sama zamówiłam bransoletkę z moim imieniem i imieniem mojej przyjaciółki. W dodatku biżuteria jest bardzo tania! A teraz za handmade można czasem kupić za połowę swojego budżetu.  Sumując, polecam wszystkim tą biżuterię, bo jest naprawdę świetna!



czwartek, 2 października 2014

Jadę na koncert!

Może zacznę od początku... Dokładnie 15 września dowiedziałam się o koncercie Ed'a w Polsce. Z jednej strony cieszyłam się bardzo, ale z drugiej chciało mi się płakać (nie chodzi mi o płacz szczęścia). Wiedziałam w końcu, że nie mam żadnych oszczędności. Mimo wszystko czekałam aż bilety wejdą do sprzedaży. Po lekcjach chodziłam do szkolnej kaplicy pomodlić się i po prostu poprosić, żeby się udało. I tak szczerze mówiąc, to NAPRAWDĘ dużo daje. Okazało się, że w dniu wyjścia biletów zostaję w domu, bo byłam trochę przeziębiona. Chciałam jechać na ten koncert z Julką-moją szkolną (?) przyjaciółką. Około godziny dziesiątej zaczęłam węszyć po internecie i szukać czegokolwiek. Znalazłam bilety, które okazały się bardzo tanie jak na taki koncert. Spodziewałam się, że najlepsze miejsca będą za około 800zł. a były za równe 225. Zaraz po sprawdzeniu i odświeżeniu strony zobaczyłam, że miejsca te są niedostępne i zdziwiłam się, bo nie minęło nawet 15 minut. Przez ten cały czas kontaktowałam się z Julką i dowiedziałam się, że jej tata pojechał szybko do empiku wziąć ostatnie dwa bilety. Oczywiście zwróciliśmy całą sumę, a ja odkładam teraz pieniądze, żeby oddać mamie. Postanowiłam, że nie chcę jej obciążać niemałym kosztem. Płakałam i przeżywałam to bardzo. Naprawdę, tak strasznie się ucieszyłam. Wiem, że było to spowodowane też tym, że strasznie lubię twórczość Ed'a i sam jego sposób bycia. Teraz jak o tym piszę, chce mi się płakać. Jedno z moich marzeń spełni się w piątek 13-tego. Nie wierzę w to nadal. 
KTO SIĘ WYBIERA NA ED'A?
--------
kurtka: no name
spódniczka: praca babci 
koszulka: sinsay
naszyjnik: sinsay
buty: converse

FILMIK O KONCERCIE!

wtorek, 23 września 2014

Hello autumn!

Cześć kochani! Dzisiaj mamy pierwszy dzień jesieni, a właściwie on już mija. Dzisiejsza pogoda idealnie pasowała do rozpoczęcia ulewnej, zimnej i wietrznej pory roku. Jesień jest czasem gdy nosimy grube, ciężkie swetry. Za to ją lubię! Jestem fanką akurat tej części garderoby. Wczoraj odebrałam z poczty piękny kardigan, na którego przyjście nie mogłam się już doczekać. Myślałam, że będzie on wyglądał trochę inaczej, ale nie mogę powiedzieć, że mnie zawiódł, bo jest naprawdę śliczny. Mimo wielkiego wiatru i przelotnego deszczu wybrałam się na zdjęcia, bo pomyślałam, że jakiś post dla was by się przydał. Miejsce było dość przypadkowe. Jest blisko mojej szkoły, więc od razu po lekcjach tam poszłam. Dzisiejszy dzień był trochę ciężki, więc to był dobry pomysł. Pisanie tutaj, robienie zdjęć, słuchanie muzyki i czytanie książek to chyba jedyne cztery rzeczy przy których da się odprężyć i pomyśleć "jak dalej żyć". Zostawiam was z jesiennymi zdjęciami i zapraszam do kolejnych postów!
 koszulka: bershka
kardigan: click
spodnie: stradivarius
buty: converse
----
Jak minął wam pierwszy dzień jesieni? Jak podoba się wam mój nowy kardigan? Odpowiedzi w komentarzach! :)
Dziękuję za dodanie komentarza! Każdy jest dla mnie ogromną motywacją do działania. Jeśli chcesz-możesz zostawić link do swojego bloga bez zbędnego opisu. Na pewno go odwiedzę i postaram się odwdzięczyć.