czwartek, 18 września 2014

Czasem musi być źle, żeby było dobrze

Hej kochani! Już dawno nie było u mnie postu tematycznego, a wydaję mi się, że bardzo je ceniliście. Stwierdziłam, że mogę opisać pewną sytuacje, która stanowi niezły paradoks. "Czasem musi być źle, żeby było dobrze". Jak rozumiecie to zdanie? Myślę, że można dostać mętliku w głowie. Wydaję mi się, że czasem nie doceniamy tego co mamy. Ani ja, ani wy, ani reszta ludzi. Każdy z nas popełnia błędy, ale nie każdy chce je poprawić. Piszę ten post, ponieważ chcę znaleźć więcej osób, które spojrzą na świat z pozytywnym myśleniem i pokażą, że nawet Polacy znani z różnej wielkości dziur na drogach lub licznych, niemiłych sytuacjach zaprezentują siebie w ten prawdziwy, lepszy sposób. My, mieszkańcy Polski, jesteśmy najlepsi w narzekaniu! Ale o tym chyba każdy już wie i każdego to w jakiś sposób denerwuje. Oczywiście narzekanie nie bierze się z nikąd. Są różne, uzasadnione problemy. Szkoda, że dopiero wtedy, kiedy zdarzy się nam coś przykrego, zaczynamy doceniać to co działo się przedtem. Stajemy wtedy przed lustrem i myślimy "było wspaniale, jak mogłam/mogłem tego nie doceniać". Nie dopuśćmy do tego. Przecież gdybyśmy teraz doceniali to co jest (a nie oczekiwali tego co chcemy w przyszłości) obyłoby się bez żałowania. Ostatnio naprawdę zaczęłam o tym wszystkim myśleć i stwierdziłam, że skoro inni ludzie potrafią doceniać każdą rzecz (nawet niematerialną) jaką posiadają, to ja też mogę. W końcu jesteśmy równi. Muszę przyznać, że teraz staram się doceniać każdą, nawet malutką rzecz. Jestem szczęśliwa. Jednak dużą rolę odgrywa tutaj Bóg. Czekam na hejterów, którzy zaczną wytykać mi moje wierzenia. Droga wolna! Ostatnio bardzo dużo się modlę i to zawsze mnie uspokaja. Zacznijcie myśleć nad tym, jak wygląda wasza wiara i wasze życie. Pamiętajcie, że w każdej chwili możecie uczynić je lepszym! Macie wszystko czego zapragneliście: dom, rodzinę i przyjaciół. Tylko umiejcie za to podziękować! :)
-------
Dajcie znać jak podoba wam się post, design i nowe zdjęcia! :)

piątek, 12 września 2014

I don't want autumn


Hej kochani! Dzisiaj znowu będzie dość lifestylowy post. Uwierzcie mi, planuję coś innego, ale jak na razie po prostu mam za mało czasu. Nagrałam już dla was kilka filmów, w sobotę mam zamiar iść na jakieś lepsze zdjęcia. Prawda jest taka, że na tygodniu mało da się zrobić. Muszę przyznać się do tego, że przez chwilę miałam ochotę zawiesić bloga, a stało się to przez moje statystyki, które niestety spadły w dół. Jest to jednak dość zrozumiałe, bo mamy rok szkolny, a niestety teraz każdy z nas ma dużo obowiązków i brak mu czasu np. na czytanie blogów. Teraz jednak wiem, że to blog stworzył mój wizerunek i nie mogłabym bez niego funkcjonować. Jak na razie, w ogóle nie czuję jesieni i bardzo się z tego cieszę. Jak myślę, że znowu będziemy musieli nosić kurtki, czapki i szaliki robi mi się niedobrze. Z drugiej strony komu chce się uczyć w słoneczne dni? Spójrzmy prawdzie w oczy, bez względu na pogodę i tak nikomu nie widzi się siedzenie nad książkami. Mimo wszystko, teraz, na początku roku warto się przyłożyć, żeby potem mieć łatwiej. Ostatnio mam dość fajny czas, dużo rzeczy się dzieję, ale jakoś wyrabiam. Już powoli przyzwyczajam się do szkolnej rutyny, czasem ślęczę nad książkami do godziny 2-3 w nocy. Właśnie wróciłam od mojego kolegi z klasy. Robiliśmy dla niego niespodziankę urodzinową. Mam nadzieję, że relacja pojawi się na blogu. Muszę ogarnąć wszystkie zdjęcia! A teraz zapraszam do obejrzenia zdjęć :)
bluza: zara
legginsy: stradivarius
buty: converse
------
Proszę, abyście zostawiali swoje linki do blogów w komentarzu!!! Wybiorę 10 najciekawszych i umieszczę w poście :)

sobota, 6 września 2014

Witamy w szkole

Witam. Minął już tydzień. Był on dość ciężki, ale do przeżycia. Mam wrażenie, że funkcjonuję jak jakiś robot.. Szkoła, dom, lekcje, nauka, sen, szkoła, itd. W tym roku więcej czasu poświęcam na codzienne studiowanie podręcznika. Nie mam czasu na pisanie postów. Mimo tego, że już od dawna myślę nad napisaniem czegoś nowego. Cały wczorajszy wieczór spędziłam na powtarzaniu biologii, geografii i angielskiego. Trzeba przyznać, że nauczyciele już od pierwszych dni zaczynają przyzwyczajać nas do szkolnej rutyny. Na razie radzę sobie dobrze, staram się uczyć systematycznie. W sumie całkiem fajne jest to, że wróciłam do szkoły i spotkałam się ze wszystkimi. Dzisiaj idę na imprezę urodzinową do mojej koleżanki. Może uda mi się jakoś odreagować ten tydzień. Jeszcze raz chciałabym, życzyć Kasi wszystkiego najlepszego. Możecie pisać życzenia w komentarzach! Zrobi jej się bardzo miło. Wczoraj poszłyśmy z Weroniką na zdjęcia. Chciałam trochę pomóc jej w rozwijaniu bloga, na którego zapraszam.  Ja też się przy okazji załapałam, więc wreszcie mam jakiś tam materiał, który mogę wam pokazać. Co mogę jeszcze powiedzieć? Wszystko będzie jak dawniej, tylko posty będą pojawiały się trochę rzadziej, ale musicie mnie zrozumieć, ponieważ w roku szkolnym trzeba sobie czasem odmawiać. Oczywiście blog jest moim priorytetem, ale istnieje ich też o wiele więcej. Mam nadzieję, że jesteście w stanie wybaczyć mi drobne opóźnienia postów jakie nastąpią. Ostatnio zaczęłam oglądać "Illuminati-Przemysł muzyczny". Z roku na rok, bardziej interesują mnie rzeczy dziwne, więc jeżeli chcecie dowiedzieć się o tym jak wiele osób zrobiło z siebie gwiazdy podpisując coś takiego, a'la cyrograf z diabłem, zapraszam do oglądania. Bardzo ciekawa rzecz, którą warto zobaczyć. Ale już kończę pisać, bo nie chcę zanudzać. Zapraszam na zdjęcia!
---
Jak wam mija rok szkolny? Przypominam o życzeniach dla Kasi! xx

niedziela, 31 sierpnia 2014

Zakupy szkolne

Zapraszam na filmik!!!

Hej kochani! Jestem już na szczęście po moich szkolnych zakupach. Chyba bieganie po sklepach i szukanie super zeszytów, długopisów i innych rzeczy nie należy do przyjemnych. Oczywiście, jeżeli chcemy spędzić dobre kilka godzin w centrum handlowym, wśród ludzi, którzy jakimś cudem szukają tych samych rzeczy co my, to może wydawać się świetnym planem na letnie popołudnie! Przed wyjściem na zakupy postarajcie się sporządzić listę tego czego potrzebujecie oraz  ustalili sobie kwotę, którą chcecie wydać. Czyli ile maksymalnie można na to przeznaczyć. Jeśli macie silną wolę, nie wydacie fortuny na swoje zakupy! A jeżeli nie posiadacie silnej woli.. po prostu nakupicie tyle co ja! Właściwie z całej mojej listy kupiłam tylko kilka zeszytów, piórnik (a nawet dwa) i długopisy. Znalazło się milion problemów, z powodu których nie mogłam kupić potrzebnych mi rzeczy. Nie było moich upatrzonych ołówków, brak zeszytów w kratkę, a o kleju już kompletnie zapomniałam. Większość moich zakupów była dość... spontaniczna. Udało mi się kupić plecak! Ale nie wiem jak to z nim będzie, bo przez kilka miesięcy zdąrzyłam się przyzwyczaić do torebek i boję się, że mogę mieć problem. Był to najmniej zamierzony zakup. Miałam kupić torbę, ale jak zauważyłam cenę tego cudeńka stwierdziłam, że muszę go mieć! Dorwałam go na przecenie w Reserved na dziale męskim! Na mojej liście znalazły się długopisy. Z tego względu, że ciągle je gubię postawiłam na słodziutkie długopisy ze sklepu Sinsay, gdzie kupiłam też zeszyty, piórnik i gumki do włosów. Zawsze przydadzą się na w-f, kiedy każdy prosi o jedną! Podczas tych zakupów udało mi się również wpaść do Tk Maxx. Wiele z was na pewno wie, że jest to sklep, gdzie znajdzie się unikalne rzeczy, które przede wszystkim nie będą kosztować majątek jak w większości zagranicznych sieciówek. Rozglądałam się właściwie za butami. Miałam nadzieję, że znajdę coś do szkoły, ale niestety ciężko u mnie z rozmiarówką i tym razem mi się nie poszczęściło. Ale kiedy zobaczyłam urocze vansy szybko zadzwoniłam do mamy i spytałam o rozmiar buta mojej siostry. Okazało się, że słodkie, srebrne trampki są na nią! Stwierdziłam, że skoro i tak cena nie jest kosmiczna w porównaniu do tej regularnej to czemu by ich nie wziąć? Nie mogłam się im oprzeć i sama kiedyś na nie polowałam. Widocznie były przewidziane dla mojej siostry, hahaha! Kupiłam tam także piórnik w stylu vintage. Nie wiem co zrobię z tym poprzednim, ale myślę, że wykorzystam go jako kosmetyczkę do szkoły.
plecak: reserver
długopisy: sinsay
zeszyty:sinsay
gumki: sinsay
piórnik: tk maxx
piórnik: tk maxx
notesy: lidl
zeszyty: lidl
------
A wy? Gotowi na szkołe? 

sobota, 30 sierpnia 2014

wtorek, 26 sierpnia 2014

School style | ootd

Hej kochani! Dzisiaj przychodzę do was z szkolną stylizacją. Chyba nie muszę wspominać gdzie zostały zrobione zdjęcia, bo chyba każdy już wie haha. Na ten upalny dzień postanowiłam założyć moją białą koszulką z granatowymi rękawkami oraz śmiesznym napisem, kompletnie nienadającym się na klimat szkolny. "I need a holiday" hm.. Warto dodać to tego wszystkiego trochę humoru, by wrzesień nie kojarzył nam się tylko z nauką i nadchodzącą jesienią. W mojej stylizacji znowu gości moja biała spódniczka! Muszę przyznać, że to był bardzo dobry zakup. Założyłam również białe converse'y, które mimo swojej wielkości fajnie dopełniają outfit. Żeby dodać stylizacji bardziej szkolnego stylu, postanowiłam zrobić sobie zdjęcia z zeszytami i plecakiem. Plecak dorwałam na męskim dziale w Reserved za jedyne dwadzieścia pięć złotych! Na prawdę warto! W tym roku już raczej nie ubiorę torebki. Mój kręgosłup zdecydowanie mówi nie! 
koszulka: terranova
spódnica: bershka
plecak: reserved (dział męski)
trampki: converse
-------
O zeszytach i innych akcesoriach szkolnych napiszę oddzielny post, dlatego proszę nie pytać co skąd jest. Dowiecie się już niedługo! Mam nadzieję, że podoba wam się seria "back to school"? Czekam na odpowiedzi w komentarzach!

piątek, 22 sierpnia 2014

Spacer

Cześć! Jeszcze kilka dni będę na Chorwacji, co oznacza, że warto byłoby coś dla was napisać.. Więc o to jestem! Całe dnie spędzam na plaży, wieczorem chodzimy do Vodic przejść się lub co zjeść. Bardzo lubię to miejsce. Czuję się tu dobrze, mimo że jestem strasznie związana z moimi znajomymi. Cały czas widzę tutaj zakochane pary spacerujące po plaży lub dziewczyny jeżdżące na rowerach w stylu vintage. Jest świetnie. Martwię się jak dam radę wpaść w rutynę szkoły. Ale na razie staram się o tym nie myśleć. Swoją drogą poznałam kilka osób, które mieszkają niedaleko mojego miasta. To śmieszne, bo pewnie nigdy byśmy się nie poznali gdyby nie przyjazd tutaj! Dzisiaj pokażę wam kilka zdjęć z plaży, ale zostańcie do końca posta.
Po plaży staramy się gdzieś wychodzić. Jednego wieczoru postanowiłam odbyć samotny spacer po plaży z słuchawkami w uszach. Po prostu chciałam chwilę pobyć sama, ale nie było to spowodowane żadnym dołem czy coś. Muszę przyznać, że takie coś zawsze poprawia mi humor! Chyba, że oczywiście idę gdzieś z myślą, że chcę sobie tylko go pogorszyć, ale tym razem tak nie było! Z wielką radością podziwiałam zachodzące słońce, które chowa się w niebieskiej, czystej wodzie. Nie wspominając już, że w okół mnie wszędzie są palmy. Postanowiłam podzielić się z wami świetnymi widokami :)
Po dłuższej chwili mojego spacerowania dołączyła do mnie mama, więc oczywiście musiała zrobić mi zdjęcia, korzystając z pięknego zachodzu słońca. Sami zobaczcie jak nam wyszło! Na tych zdjęciach nie nakładałam żadnych efektów, ponieważ myślę, że mają cudowny klimat, którego nie można psuć :)
------
Jak podobają się wam zdjęcia? Przygotowani na posty z serii back to school? 
Dziękuję za dodanie komentarza! Każdy jest dla mnie ogromną motywacją do działania. Jeśli chcesz-możesz zostawić link do swojego bloga bez zbędnego opisu. Na pewno go odwiedzę i postaram się odwdzięczyć.